Dlaczego tracę motywację?

Dlaczego dzisiaj mi się chce, a jutro już nie mam siły?
Ile razy zadałeś/zadałaś sobie to pytanie?
Ile razy straciłeś motywację? Ile razy zaczynałeś od nowa?

Najważniejszy jest cel. Jeśli jest konkretny, widoczny – jest do osiągnięcia.
Dojście do celu… – musimy sobie powiedzieć prosto w oczy: JEST PROSTE ! Ta droga jest bardzo prosta – i ja to nazywam strategią.
Drogę natomiast możesz pokonywać na różne sposoby – i to nazywam techniką.
W technice mogą pojawiać się błędy, możesz czasem tracić tempo, może pojawić się kontuzja, gorszy dzień, ale nie możesz zapominać o strategi i celu, do którego dążysz.

Jeśli Twoim celem jest schudnąć, strategia prosta – ograniczyć kalorie- deficyt. Technika może być różna. Ile diet, tyle pomysłów i jeszcze więcej realizacji… tylko dlaczego od razu obcinać kalorie do 800 dziennie i nie mieć siły wejść po schodach?
Jeśli Twoim największym problemem jest podjadanie wieczorami, to technika na samym początku tego procesu nie powinna skupiać się na ograniczeniu jedzenia w ciągu całego dnia. Skup się tylko na wieczorach, oducz swój organizm żarcia na noc/w nocy. Zamień posiłki tak, aby na wieczór łaknienie było mniejsze, aż je wykluczysz, wtedy przejdź do następnego kroku.
Robiąc wszystko od razu, ograniczając kalorie, nie jedząc po 17:00, pijąc tylko wodę z kibla, w końcu zabraknie motywacji ….
Jeśli Twoim celem jest być silnym facetem, to strategia jest prosta – trening siłowy. Technika może być różna. Ile planów treningowych, tyle pomysłów i jeszcze więcej realizacji…. tylko dlaczego na pierwszym treningu od razu rzucać się na maxy w martwych ciągach?

Dlaczego tracę motywację?

Nie czujesz, że Twoje cele są wyśrubowane? Że są zbyt odległe? Przecież inni podnoszą się po porażce i lecą dalej. Ile razy Kubica miał wypadek i to poważny, poskładali go i jeździ dalej. No tak – jeździ, tylko czy Tobie ktoś zapłaci za to, że przestawisz sobie gnaty, albo obetniesz kalorie do minimum żeby zrzucić 2 kg w ciągu jednego dnia?.. Nieee… I to jeszcze odwrotnie ! To Ty płacisz za trening i o Twoim sukcesie nawet nikt nie usłyszy.
Nie warto przemyśleć swojej techniki?
Nie jest warto zastanowić się nad drogą, jaką muszę pokonać aby osiągnąć sukces? Może czas zmienić sposób jej przejścia? Czasem ta droga ma 100km a idąc na rękach prawdopodobnie nie dasz rady.

Twoja motywacja spada, bo porównujesz się do innych. Przeglądasz internet i widzisz pięknych ludzi, wygłaskanych, prawdopodobnie zarabiających na tym.
Czy Tobie ktoś zapłaci za idealny brzuch? Nie miej do siebie pretensji, że po 3 miesiącach diety jeszcze takiego nie masz, tylko trzymaj się obranej przez siebie wcześniej strategii, stosuj techniki, a wcześniej wspomniane zdjęcia niech są motywacją – wizualizacją !!
Demotywujesz się przy każdym niepowodzeniu.
„Najlepiej rzucić to wszystko w diabły – ch**j z tym wszystkim ! ”
A nie lepiej wyciągnąć wnioski?
„Znowu naw********łam się na noc!!!”
.. ile razy ja już to słyszałem – zmień technikę, nie zapominaj o strategii !

***